Tradycje

Okres powojenny

Historia Zespołu Szkół

 

Historia współczesna 2008-2017

 

Absolwenci naszej szkoły

Nauczyciele, którzy kiedyś nas uczyli

 

Strona startowa

 
 
 
Historia powojenna szkolnictwa zawodowego w naszym mieście
 
Koncepcja utworzenia w Opolu szkoły zawodowej zaniechana w 1923 roku na skutek pożaru, odżyła dopiero po prawie czterdziestu latach. Na terenie Opolszczyzny po 1945 roku znajdowało się stosunkowo dużo średnich szkół ogólnokształcących: w Opolu, Chodlu, Poniatowej, podczas gdy ze szkół zawodowych funkcjonowały: Szkoła Mechanizacji Rolnictwa w Karczmiskach i Koedukacyjne Gimnazjum Ogrodnicze w Kluczkowicach. W tej sytuacji znaczna część młodzieży szukała dla siebie szkół zawodowych w innych powiatach, czy województwach. Na terenie Opolszczyzny odczuwało się wówczas szczególnie brak wykwalifikowanych pracowników handlu. Te właśnie potrzeby społeczne i presja społeczeństwa Opolszczyzny sprawiły, że Kuratorium Okręgu Szkolnego w Lublinie wyraziło zgodę na utworzenie w Opolu Zasadniczej Szkoły Handlowej, a Minister Oświaty zarządzeniem z dnia 31 sierpnia 1961 roku usankcjonował powstanie tej nowej placówki szkolnictwa zawodowego w Opolu. W dniu 6 września nadeszło zarządzenia Ministra Oświaty Nr SZ1/11/130/61 w sprawie organizacji i otwarcia Zasadniczej Szkoły Handlowej w Opolu. Tekst zarządzenia brzmiał następująco:
 
 
Otwieram Zasadniczą Szkołę Handlową w Opolu Lubelskim o trzyletnim okresie nauki.
Organizację szkoły określa statut stanowiący załącznik do zarządzenia Prezesa Centralnego Urzędu Szkolenia Zawodowego z dnia 8 kwietnia 1952 roku Nr Z-1313/52 w sprawie organizacji zasadniczych szkół zawodowych wraz z późniejszymi zmianami.
 
Zarządzenie obowiązuje od dnia 1 września 1961.
(..) Minister Podsekretarz Stanu
mgr inż. Michał Godlewski   
 
 
 
Rekrutacja uczniów odbywała się na podstawie egzaminu wstępnego, na który zgłosiło się 71 uczniów, przyjęto zaś 40. Nauka w Zasadniczej Szkole Handlowej trwała 3 lata przez trzy dni w tygodniu, zaś praktyczną naukę zawodu odbywali uczniowie dwa dni w tygodniu w sklepach na terenie miasta i powiatu. Kadrę nauczycielską tworzyli profesorowie LO oraz specjaliści dochodzący z opolskich zakładów pracy. W programie nauczania znalazły się takie przedmioty jak: język polski, język rosyjski, geografia, matematyka, wychowanie fizyczne, arytmetyka gospodarcza, towaroznawstwo z chemią, organizacja i technika handlu, praktyczna nauka zawodu. Uczniowie korzystali z księgozbioru macierzystej szkoły oraz uczestniczyli w uroczystościach organizowanych przez licealistów.
 
Nabór do szkoły w roku szk. 1962/63 odbywał się w ten sam sposób. Egzamin wstępny zdało 45 uczniów (niemal same dziewczęta), zaś promocję do klasy drugiej otrzymało 37. Zainteresowanie nauką w szkole handlowej nie słabło, ale dyrekcja nie zdecydowała się otworzyć w następnym roku pierwszej klasy, głównie z powodu trudności lokalowych oraz z obawy o nasycenie rynku nadmierną liczbą sprzedawców, co w konsekwencji utrudniłoby absolwentom znalezienie pracy. Dyrekcja i rodzice czynili starania o pozyskanie choćby jednego dodatkowego pomieszczenia na salę lekcyjną w pobliskiej Gminnej Spółdzielni, jednak bez efektu.
 
Aby nie pozbawiać młodzieży szansy zdobycia zawodu, w roku szkolnym 1963/64 otworzono kierunek ogólnozawodowy. W wyniku tej reorganizacji szkoła otrzymała nazwę Zasadniczej Szkoły Zawodowej dla Pracujących. Ten stan organizacyjny trwał kilka lat, a w klasie o profilu ogólnozawodowym kształcono: masarzy, piekarzy, fotografów, fryzjerów, ślusarzy, tokarzy. O popularności szkoły w tym okresie świadczy fakt, że mimo trudności lokalowych, w następnym roku szkolnym otworzono dwie klasy pierwsze. Podobnie jak dziś, ponad 90% uczniów mieszkało poza Opolem Lub. Dyrekcja nie mogła im zapewnić odrębnych sal lekcyjnych i rozkład zajęć szkoły zawodowej musiał być dostosowany do czasu pracy liceum. Często więc uczniowie naszej szkoły mieli zajęcia wtedy, gdy zakończyły się lekcje w liceum. Pomimo tych niedogodności frekwencja była wysoka oraz zadowalająca sprawność nauczania. Nie ustawały silne naciski ze strony dyrekcji, nauczycieli, rodziców o przyznanie własnego locum, a w 1966r. stało się to wręcz warunkiem istnienia szkoły.
 
W 1967r. władze miasta przyznały szkole klasycystyczny pałac Lubomirskich w Niezdowie, który w obecnym stanie nie nadawał się do tego celu. Rozpoczęły się prace remontowe i adaptacyjne, które trwały wiele miesięcy. Młodzież, skupiona w ośmiu oddziałach, do późnej jesieni uczyła się w pobliskich barakach prowizorycznie przystosowanych do tego celu. Remontu pałacu podjął się nowy dyrektor Władysław Długosz, który zadbał o wykorzystanie wszystkich pałacowych pomieszczeń nadających się na sale lekcyjne. Układ komnat był jednak amfiladowy i tego nie udało się zmienić, dlatego uczniowie musieli przechodzić do swojej klasy przez inną salę, w której odbywała się lekcja. Tak naprawdę wszyscy szybko przyzwyczaili się do tego, że ktoś spóźniony musi przeszkodzić w prowadzeniu zajęć, gdy chce dotrzeć do swojej klasy. Uczniowie i nauczyciele czuli się prawdziwymi gospodarzami i współwłaścicielami obiektu. Młodzież doceniła fakt posiadania własnego locum, urządzając pracownie: fizyczną polonistyczną, jęz. rosyjskiego, matematyczną, bibliotekę, porządkując otoczenie budynku , sadząc drzewa, krzewy ozdobne, kwiaty, a nawet wyrównując drogę dojazdową do szkoły. Pracowało już 5 stałych nauczycieli, rozpoczęły więc działalność organizacje młodzieżowe i agendy: ZMS, Spółdzielnia Uczniowska, Szkolna Kasa Oszczędności, Polski Czerwony Krzyż, koło fizyczne i recytatorskie. Kronika z lat 1969-1974 odnotowuje bardzo dużą aktywność w zakresie prac użytecznych, takich jak sadzenie lasu, pomoc w zrywaniu owoców (PGR Mazanów, Józefów), porządkowanie terenów i pielęgnowanie zieleni wokół zakładów pracy, opiekę nad parkiem ( grabienie liści, usuwanie gałęzi, budowa bieżni, boiska ).
 
W roku szkolnym 1972/73 szkoła liczyła już 370 uczniów (10 oddziałów) i stale zmieniała profil kształcenia. Przybywało coraz więcej chłopców zainteresowanych nauką oraz perspektywami zatrudnienia w zawodach: mechanika- kierowcy pojazdów samochodowych, elektromechanika , tokarza, frezera, ślusarza. Duże zakłady pracy ("Eda" w Poniatowej, PKS, POM, PZDL, WSTW, PSS) przyjmowały na praktykę całe grupy zawodowe, zatrudniając nawet po kilku instruktorów praktycznej nauki zawodu. Kadra nauczycielska składała się już z 10 osób, ożywiła się więc działalność pozalekcyjna. Koło SKO prowadzone przez prof. K. Przychodzeń zdobywało wysokie lokaty we współzawodnictwie na szczeblu wojewódzkim, a nawet centralnym.
Uczniowie brali udział w rejonowych konkursach recytatorskich, sprzedawali w szkolnym sklepiku, który sami zaopatrywali w towary. Przez kilkanaście lat Spółdzielnia Uczniowska była najlepiej funkcjonującą i najbardziej potrzebną agendą szkolną, gdyż najbliższy sklep znajdował się kilkaset metrów od szkoły, a prawie wszyscy uczniowie dojeżdżali i kończyli zajęcia około godziny 15.00
 
W roku szkolnym 1973/74 dyrektor mgr Zygmunt Jastrzębski podjął trudną decyzję o ponownym umieszczeniu części klas w pawilonach, ponieważ szkoła liczyła już 407 uczniów i nie mogła pomieścić w budynku 12 oddziałów. Było to poważne utrudnienie w pracy młodzieży i grona pedagogicznego, zwłaszcza zimą czy jesienią.
Stałą kadrę pedagogiczną wspierali nauczyciele różnych specjalności: mechanicy, elektromechanicy, prawnicy, nauczyciele technologii żywienia i produkcji mleka. Duże zakłady pracy, w których młodzież odbywała praktyczną naukę zawodu, pomagały finansowo swoim uczniom poprzez organizowanie wycieczek, zimowisk, opłacając nauczycieli prowadzących zespół instrumentalno- wokalny, kupując bilety miesięczne czy nagrody za dobre wyniki w nauce i na praktyce. Młodzież PKSu i POMu miała możliwość zdobycia prawa jazdy w ramach szkolenia praktycznego.
 
 
Strona wyświetlona 36109 razy
© Robert Rusek dla Zespołu Szkół Zawodowych im. Stanisława Konarskiego w Opolu Lubelskim